„Wszystko może nas spotkać w życiu, przede wszystkim zaś nic.”
Oddycham.
Powietrze wchodzi. Powietrze wychodzi.
Gardło ściśnięte.
Serce bije — w klatce, w skroniach, w dłoniach.
Ręce drżą. Drżenie przechodzi w palce. Palce nie chcą przestać.
Plecy stykają się z materacem. Ciężar. Nogi leżą obok mnie, jakby nie należały.
Powietrze wchodzi. Powietrze wychodzi.
W brzuchu napięcie. W barkach kamień.
Skóra pamięta dotyk. Skóra szuka skóry, której nie ma.
Puls w żyłach. Puls w głowie.
Nie ruszam się.
Ktoś idzie ulicą. Krok za krokiem. Świat przemieszcza się beze mnie.
Chcę podnieść rękę. Nie mogę.
Chcę dotknąć czyjejś twarzy. Nie mogę.
Ciało wie więcej niż ja — szuka ciepła, układa się, jakby obok leżał ktoś jeszcze.
Oddycham.
Powietrze wchodzi. Powietrze wychodzi.
Serce bije. Bije.