Niemal wszystkie innowacje są wynikiem odkrywania połączeń między różnymi obszarami wiedzy, z których inni ludzie nie zdają sobie sprawy.
To zdanie usprawiedliwia moje spóźnienia.
Drażni mnie, bo mówi, że wystarczyło zobaczyć, a ja patrzyłem i nie widziałem.
Innowacja nie przyszła znikąd, stała obok, gdy byłem zajęty czymś innym.
Pytanie nie brzmi, kto łączy fakty, ale kto ma odwagę przyznać, że je przeoczył?
Może nie brakuje nam odkryć, tylko uczciwości wobec własnej ślepoty.