Cena wygody

Postęp nie pyta o zgodę. Uczy przyzwyczajenia. Wygoda jest najcichszą formą kontroli.

Nauka i technologia sprzyjają powstawaniu standaryzacji, w miarę zaś jak nauka i technika będą się rozwijać przyszłość musi podlegać większej standaryzacji niż teraźniejszość. [...] Stopniowo człowiek będzie tracił wolność wyboru.
Alvin Toffler, Szok przyszłości

Ten cytat nie daje mi spokoju, bo brzmi jak prognoza, nie jak ostrzeżenie. Nie krzyczy. Nie straszy. Porządkuje przyszłość. Widzę w nim obietnicę ładu i rezygnację. Im dłużej o nim myślę, tym mniej widzę w nim neutralność.

Sukces nauki i technologii polega nie na efektywności, lecz na nauczeniu nas akceptowania ograniczeń jako normy. Standaryzacja nie wymaga przemocy. Wystarczy, że staje się używana przez wszystkich. Wolność wyboru nie znika nagle. Traci sens etapami.

Gdy wszystkie opcje są ustalone za nas, wybór przestaje być wyborem. Staje się potwierdzeniem cudzej decyzji.

Nie wiem, gdzie przebiega granica. Wiem, że im rzadziej decydujemy, tym rzadziej ponosimy konsekwencje. Bez konsekwencji wolność traci treść. Zostaje hasłem, które niczego nie kosztuje.

Wygoda nie jest darmowa.