Pełnia szczęścia

Mieszkanie wciąż oddycha.

Wnętrze wypełnione ciszą. Drzwi zamknięte. Zegar idzie.

Książki otwierają się w rękach, choć nikt ich nie wybrał. Leżą na stole. Jedna na drugiej. Nazwiska na okładkach. Daty wydań. Podpis na pierwszej stronie. Nie jego.

Strony szeleszczą, jakby czas próbował zagubić własne ślady. Palec zatrzymuje się na marginesie. Podkreślenia. Kreski. Znaki zapytania. Cudze pismo.

„[...] wynudził się do tego stopnia, że zaczął czytać książki.”
Maciej Siembieda, Wotum

Uśmiech nie przychodzi. To zdanie było zaznaczone. Ołówkiem. Mocno. Ktoś wracał do niego więcej niż raz.

Czas leczy rany. Nie pyta o zgodę. Nie wymazuje pamięci.

W szufladzie koperta. Bez znaczka. Z datą sprzed lat. Nieotwarta.

„Czas leczy rany [...] Leczy rany, ale nie wymazuje pamięci.”
Maciej Siembieda, Wotum

List nie został wysłany. Albo nie został przeczytany. Różnica znika po latach.

Pamięć zostaje między krzywiznami wspomnień, jak echo w korytarzu. W mieszkaniu jest korytarz. Światło zapala się i gaśnie. Nikt nie idzie.

Chciwość szepcze w tle. Hazard przychodzi, jakby sprawdzał oddech.

Na półce segregator. Wyciągi z konta. Wyniki. Wzrost. Spadek. Jedna noc. Kilka przelewów. Kwoty bez komentarza.

„Hazard jest pochodną chciwości, chciwość grzechem głównym, zaś za grzechy główne los często wyznacza surową pokutę.”
Maciej Siembieda, Wotum

Pod cytatem kreska. Nie jego ręka. Inny nacisk.

Los nie krzyczy — jego pokuta waży w powietrzu, niezależnie od woli. Telefon leży ekranem do dołu. Nie dzwoni. Od dawna.

Każdy ruch, każdy oddech, każdy wybór to ciało doświadczenia. Podpis na umowie. Kliknięcie. Hasło. Kod.

Nie jest ani karą, ani nagrodą. Jest zapisem.

Jest tym, co przepływa. Z konta na konto. Z dłoni do dłoni. Z człowieka w człowieka.

I znów książki. Na jednej plama. Na innej zagięty róg. Między stronami rachunek z dnia, którego nie pamięta.

Kartki przejmują tempo serca. Serce przyspiesza przy nazwisku. Nie jego.

Strach, nuda, pragnienie — wszystko zmienia się w rytm oddechu. Oddech zatrzymuje się przy numerze telefonu. Nieaktualny.

Cisza zostaje. Czas zostaje. Mieszkanie zostaje.

Nie ma nic do wymazania, nic do zyskania. Jest dług. Nie w banku.

Jest bycie w środku. Między cudzymi zdaniami. W miejscu po kimś.