Papier nie oddycha

Książka nie istnieje w izolacji. Potrzebuje czytelnika.

[...] książka jest żywym bytem, tym pełniejszym i bogatszym, im więcej osób ją przeczyta.
Malcolm Gladwell, Punkt przełomowy

Zdanie zostaje w głowie. Wraca po zamknięciu książki. Widzę papier i marginesy. Myślę o palcach na stronach. Pojawia się zazdrość wobec czytelników. Myślę o zdaniach, które zmieniają się we mnie. Myślę o zdaniach, które we mnie obumierają. Książka przestaje być obiektem i staje się relacją. Relacja zależy od uwagi.

Kto tu czyta kogo?

Czytanie jest współtworzeniem. Bez czytelnika tekst pozostaje potencjałem. W świecie pośpiechu gest bywa oporem.

Ile osób dotyka książki, by stała się sobą? Czy uwaga zmienia sens? Czy czytanie zmienia czytelnika?

Odpowiedź nie przychodzi. Życie tekstu wymaga udziału. Żywe książki wymagają odpowiedzialności. Czasem wolę ciszę papieru. Wolę, żeby papier spał.